Kiedy słowa sprawiają ból…

Cześć! Pierwszy post w październiku nie bez powodu piszę właśnie dziś, ponieważ właśnie obchodzimy Międzynarodowy Dzień Bez Przemocy. Niedawno mogłeś przeczytać kilka słów o tym, co grozi Ci za bicie dziecka (klik), a dziś trochę o przemocy innego rodzaju, o czymś co może wyrządzić szkodę równie wielką, a może nawet większą, niż pięści.Mowa oczywiście o przemocy psychicznej. Mamy różne jej rodzaje, ale wśród nich jest przemoc słowna – wyśmiewanie, obrażanie, poniżanie.

Niedawno byłam świadkiem, kiedy przy mnie i moim dziecku, mąż słownie upokorzył swoją żonę. Teraz mam wyrzuty sumienia, bo wtedy nie zrobiłam nic. Nie wiem, może uważałam, że nie powinnam się wtrącać, może bałam się, że to tylko pogorszy później sprawę, a może to po prostu przyzwyczajenie, bo nie była to pierwsza tego typu akcja. W końcu każdy z nas zna taką parę, gdzie jeden z małżonków, bądź oboje, obrażają się publicznie i nie widzą w tym nic złego. Dopiero, kiedy kilkanaście minut później zobaczyłam skrzętnie ukrywaną łzę, dotarło do mnie co właściwie się stało. Teraz mam wyrzuty sumienia z dwóch powodów – po pierwsze mogłam stanąć w jej obronie, po drugie – nie rozumiem jak mogłam dopuścić do tego, że pozwoliłam, aby moje dziecko było tego świadkiem.

Dziecko wie, dziecko rozumie. Nie ważne czy ma 5 miesięcy, 2 lata czy 15 lat. Widzi co się dzieje i przeżywa to po swojemu. Zapamiętuje. A potem, jeśli sytuacja się powtarza, przyzwyczaja się. Ile razy widziałaś program o super nianiach, gdzie dziecko wyzywało matkę? Ile razy byłeś świadkiem, kiedy dzieciak uraczył matkę siarczystą kurwą? Jak myślisz, skąd to się bierze? Oczywiście, teraz będziesz obwiniać programy, gry na pleju i wszystkich świętych. A szukałeś bliżej? Spojrzałeś kiedyś na siebie? Jak zachowujesz się w domu? W samochodzie? Kiedyś już popełniłam tekst o szacunku, odsyłam Cię więc do niego (klik).

Przypomnij sobie, może sam wyniosłeś takie zachowania z domu? Ile razy usłyszałeś nie dasz rady, Boże jaki jesteś beznadziejny, daj, zrobię to sam, bo jak ty już się do czegoś zabierzesz…, czego się dotkniesz, zawsze spieprzysz, ja tyle dla ciebie zrobiłam, a ty mi się tak odwdzięczasz, bądź grzeczny, albo zostawię cię tej pani… Brzmi znajomo? Nie? To jesteś szczęściarzem, bo w 2014 roku do używania przemocy psychicznej w domu przyznało się aż 89% badanych [1]. Rozumiesz? 9 na 10 osób stosowało przemoc psychiczną. Porażające.

Kiedy usłyszałeś od swoich rodziców, że bardzo cię kochają? Kiedy władowałeś się swojemu ojcu na kolana, albo przytuliłeś mamę? Kiedy Twój partner usłyszał dobrze, że jesteś?

Dlaczego ranimy najbliższych? Często oczekujemy od drugiej osoby posłuszeństwa, uległości. Denerwujemy się, jeśli ma swoje zdanie, jeśli robi coś co niekoniecznie jest po naszej myśli. Nie próbuj wychować dziecka na grzecznego/posłusznego/uległego człowieka, nie obrażaj, nie poniżaj ani jego, ani najbliższych, ani… obcych, bo albo w przyszłości będzie mało asertywnym, niepewnym siebie i swoich umiejętności, zamkniętym w sobie dorosłym, albo tyranem, który na każdym kroku będzie musiał pokazać swoją władzę. Tego chcesz?

Nie zdziw się, jeśli dzieciak mając kilkanaście lat odpowiednio Ci podziękuje, wykorzystując wszystko to czego nauczyło się od Ciebie. Gorzej, że jest bardzo duża szansa, że wyżywać się będzie też na swoim partnerze i dzieciach…

Ale…

Nigdy nie jest za późno by stać się lepszą wersją samego siebie. Powiedz swoim rodzicom, partnerowi i dzieciom, jak bardzo ich kochasz, to będzie wspaniały pierwszy krok do nowego życia i nowego Ciebie.

 

[1]RAPORT Z BADANIA ZREALIZOWANEGO DLA MINISTERSTWA PRACY I POLITYKI SPOŁECZNEJ 
Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s